Każdy z nas tworzy nowe przepisy

Stare porzekadło mówi, że przepisy są po to, żeby je łamać. Trudno się z tym zgodzić, chociaż znalazłyby się pewnie i takie, które z punktu widzenia jednostki są absurdalne lub godzą w jej wolność wyboru. Do takich przepisów należą na przykład przepisy cenzuralne, które ograniczają podstawowe prawa człowieka. Istnieją jednak i takie, których stosowanie nie jest odgórnym przymusem, tylko kwestią naszego wyboru. I nie po to je wybieramy, żeby je łamać. To przepisy kulinarne. Wyobraźmy sobie, że poznajemy jakiś przepis kulinarny i wywracamy go do góry nogami, robiąc wszystko na odwrót. To absurd – po prostu byśmy po niego nie sięgnęli. Co innego własna inwencja lub improwizacja. W pierwszym wypadku twórczo interpretujemy przepis, dorzucając coś od siebie, wzbogacając go lub zubożając, w drugim jesteśmy twórcą kulinarnym od początku do końca – po prostu stwarzamy nowy przepis. Inna sprawa, że najczęściej ginie on bezpowrotnie w niepamięci i nie jesteśmy w stanie idealnie odtworzyć go po raz drugi, nie mówiąc już o tym, ile traci ogólnoświatowa sztuka kulinarna! Każdego dnia w naszych domach powstaje wiele nowych, wspaniałych przepisów, których nigdy nie pozna świat. Wielka szkoda. Przecież kulinaria  to dziedzina sztuki. Teren otwarty dla odkryć smakowych, twórczych innowacji, nowatorskich zestawień produktów. Przepisy kulinarne powstają na co dzień w kuchniach świata. I zapewne poza niezliczoną ilością przepisów, które serwują nam książki i czasopisma, a które każdy kraj ma w swoim kanonie kulinarnym jako jedna z „kuchni świata”, istnieje co najmniej drugie tyle, równie smakowitych, które codziennie tworzone są przez ludzi, ale niestety jako jednorazowe, nie zapisane zdarzenia. Sztuka kulinarna wiele traci!

Skomentuj